Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
Blog > Komentarze do wpisu

O Akancie słów kilka...

Stało się...wydrukowali mój wiersz w Akancie.
W zeszłym roku jeszcze, nawet nie informując mnie
o tym, jako autora. Szkoda.
Niby jest radość, ale i niesmak.
Dokonali zmian w moim! tekście bez mojej zgody!
Niby nic - ktoś by powiedział, ale ja uważam inaczej.
Nie dokonuje się zmian tekstu, jeśli nie jest to np. korekta literacka itp.
A już na pewno się tego nie robi, nie informując autora tekstu
o jakichkolwiek zmianach.
Mija powoli kwartał roku 2017.
Czy jest dobry? Się okaże...jak na razie jest OK :)
Coś się dzieje, się pisze, drukują.
Na pisanie, znajduję drobne chwile.
Dosłownie drobinki w czasoprzestrzeni.
Na wszelakie recenzje, czytanie - czasu mniej.
Oby do wiosny! :)


Eva

czwartek, 09 marca 2017, eva694

Polecane wpisy

  • Z doświadczenia...

    ***(przyjmuję...) przyjmuję doświadczenia dotykam z pokorą… znoszę ból cierpienia pogardę rozrywającą pustkę i niemoc buntuję się po stokroć i rozrastam n

  • Zatrucie. Poszukiwania anioła na wyłączność

    Po świętach, w trakcie urlopu oczywiście byłam w pracy. Zamierzałam skorzystać z ostatnich wolnych dni, ale jak to bywa im więcej tym gorzej. Niedziela była okr

  • Krytyka jednak boli

    W jakimś tam konkursie wierszowanym zajęłam 2 miejsce, równorzędnie z innym kimś. I wszystko byłoby nieźle, gdyby nie krytyka. I tak się zastanawiam, niemal pra

Komentarze
2017/03/09 23:48:07
Czytałam Twój wiersz posługując się małą lupką
- rzeczywiście "stopy kota na piachu" - interesujące (!)
Dziwne jest to, co napisałaś o korekcie bez uzgodnienia
- wtedy już nie czuje się "matczynej" więzi ze swoim tekstem,
tak myślę... Ale najważniejsze, że drukują - wobec tego
warto pisać.
-
2017/03/10 19:31:36
"...liczba kocich łap pozostawionych
na piaszczystej powierzchni świata"...
tak to było w oryginale, pozostałe 2 wersy
też ze zmianami :(
Ale cóż...fakt, trochę obraz nieczytelny.
Już poprawiam i pozdrawiam :)