Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
O autorze
Tagi
poniedziałek, 27 stycznia 2014
poniedziałek, 13 stycznia 2014

Zima

Niebo błękitniało, niebo owdowiało, 
owdowiały błękit białym śniegiem spadł,
co się nagle stało, że tak biało, biało, 
pod nogami mymi zaszeleścił świat?

Włożę lisią czapę, przypnę lisi ogon, 
zmylę wszystkie ślady, zmiotę śnieżny kurz,
pójdę sobie drogą, pójdę bez nikogo 
i do ciebie nigdy nie powrócę już.
   Jan Brzechwa



Nie było już śniegu

W mieście
nie było już zimy.
Tu w górach,
śnieg wskazuje mi jeszcze
twe błękitne ślady
i tropię cię jak sarnę,
i pędzisz i nie wiem
czy to chmury skłębione,
czy włosy twoje.

I przystajesz schwytana
jak łania,
w jodłowe gałązki
pożądań.

I piersi twe
przedwiośniem są ciężkie.

Lecz ty wiesz
i ja wiem,
że mogę cię dotknąć
tylko wierszem.
   Jerzy Harasymowicz


Mnie dotyka katar. Pierwsze 3 dni były
nie do zniesienia. Potem ulga,
a od dziś znów walka na chusteczki.
Jeszcze trochę i zostanę bez nosa.
Ale tak czy siak katar leczony trwa tydzień,
a nieleczony 7 dni ;) więc powinnam wytrzymać
tę nierówną walkę.
Zima wciąż bezśnieżna, ale jeśli wierzyć
pogodowym doniesieniom, może już wkrótce
poprószy.

Eva

piątek, 03 stycznia 2014



W 2014 roku życzę wszystkim samych szczęśliwych chwil
i spełnienia najważniejszych pragnień.
Ponoworocznie u mnie bardzo pracowicie.
Brakuje czasu na wszystko.
Nadrabiam jak mogę.
Wkrótce coś więcej.

Pozdrawiam zimowo
Eva