Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
O autorze
Tagi
wtorek, 30 grudnia 2014

Smutek miasta

Z sercem ściśniętym w piersi, jak śródmieście brudne
gdzie się w uliczkach wąskich, a gwarnych jak młyny
brakiem tchu duszą domy: w wieczornej godziny
smętek patrzę przez okno, jak podwórze, nudne.

Widzę czerwone dachy i szare kominy,
które zachodnie słońce stroi w złoto złudne
pod niebem szarym z dymu...a gdzieś, hen
są cudne błękity, szumne drzewa i wolne równiny.

Jak trudno wierzyć choćby w rośną trawę polną
tu, gdzie jedynie wróbel przypomina wolną
przyrodę, skrzydłem tłukąc się o rynien ścieki.
   Leopold Staff

Dzień za dniem

Dzień za dniem ciężej kładzie się na bary,
rok każdy nowym brzemieniem mnie gniecie
i wiek się zdaje znużony i stary,
i coraz szarzej i smutniej na świecie.

Gdzie miały róże rozkwitać wesela,
wzrasta pokrzywa, piołuny i szalej.
Uśmiech się rzadszy staje niż niedziela
i coraz słabszy, im później i dalej.

Lecz kiedy gwiazdy nocą sny me wieńczą
i serce ku nim tęsknotą wylała,
dusza ma wiarą rozkwita młodzieńczą,
że starość wieku jest młodością świata.
   Leopold Staff

Wraz z nowym rokiem kilka zapowiedzi:
Recenzje:
"Saga o nieefektywnych kobietach" - Grażyny Kałowskiej,
"Lardżelka" - Wandy Szymanowskiej
i wcześniej zapowiedzianych "Perfum prowansji" -
Fredericka D'Ongalia.

Do siego roku!!! ;)
Wspaniałości i miłości.


Eva

środa, 24 grudnia 2014