Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
O autorze
Tagi
środa, 26 marca 2014

Tytuł: Usta jej, usta jego
Autor: Tomasz Błaszkiewicz

 

   „Usta jej, usta jego” Tomasza Błaszkiewicza to
tomik wierszy o miłości.
Stałam się jego posiadaczką, dzięki konkursowi
w pewnej warszawskiej firmie.
Otóż ta czerwona książeczka zawiera 37 zgrabnych wierszyków,
które powstały w ostatnim dwudziestopięcioleciu w wielu
miejscach na ziemi, na co wskazuje zapis pod każdym
z wierszy.

Podmiot liryczny wiersza wyraża niespełnioną, platoniczną miłość,
przeplataną jednak chwilami szczęścia i rozkoszy.
W „Zaproszeniu do podróży” prosi: „poszukaj ze mną nieba,
które byłoby tak nisko, by móc je dotknąć. (…)”
;

koncentrując swoje myśli na swojej wybrance.
Zapewne kimś bliskim, nie tylko na chwilę. Okładka tomiku jest
czerwona, z sercami na linie. Skromna i prosta.
Sami oceńcie tomik i jego zawartość poezji samej w sobie.
Wiersze w nim zawarte mogą stać się doskonałym wyznaniem
np. w Walentynki czy inny dzień, dla tych którzy nie mają własnych.
Są krótkie i jak sam autor stwierdził: to wiersze na jeden SMS :)

„Bajka o możliwym”

Dwa jesienne liście
pajęczynę tkały.
Mimo przeciwności
radę sobie dały.

Eva

poniedziałek, 24 marca 2014



"O wróblach"

wróble to arcydobrzy katolicy

wierzący we wszystko
w objawienie w słońce
w płowiejące liście
one nie kłamią
nie kradną
nie wydziobują grochu z ziemi
kiedy ledwie się zazieleni
w ciepłym roztropnym marcu
one nie świegocą
nie uskrzydlają płotu trzepotem
pozwalają się łapać w paznokcie
długim pręgowanym kotom
i giną jak święci męczennicy
w głębokich trzewiach
za nie popełnione winy
dlatego właśnie w wigilię
wróble a nie kto inny
siedzą na najwyższej gałązce choinki
i płaczą
   Halina Poświatowska

Eva

niedziela, 16 marca 2014

Tytuł: Złodziejka książek
Autor: Markus Zusak


- "Zrobisz coś dla mnie?
- Opiszesz mi ten dzień?
- Jak jest na dworze?
Pochmurnie.
- Nie. Swoimi słowami.
- Gdyby twoje oczy mogły mówić,
  co by powiedziały???
Że dzień jest blady.
- Blady, dobrze. Dalej.
Wszystko utknęło za chmurą, a słońce  - nie wygląda jak słońce.
- Jak wygląda?
Jak srebrna ostryga?"





The book tief - Złodziejka książek (2006)
Film w reż. Briana Percivala (2013)


   Do głębi poruszająca opowieść.
Zarówno wspaniały film, jak i książka.
Nie ma co więcej pisać.
To trzeba zobaczyć.

Eva

czwartek, 06 marca 2014

Tytuł: Zapis. Opowieść Aleksandra Kulisiewicza
Autor: Konrad Strzelewicz




otóż półtora roku później znalazłem się w lagrze.
Miałem pasiak bardzo podobny do błazeńskiego kostiumu.
Lecz nikt nie bił nikogo świńskim pęcherzem, bo ludzi uśmiercano
kijami”

      „Siedziałem przy końcu stołu z jakąś guwernantką i już wtenczas
zakorzenił się we mnie gorzki posmak tego faktu, iż świat podzielony jest
na szaraczków i możnowładców, na silnych i słabych…”

W lagrze silnych nazywano Übermenschami (nadludźmi). Pisze Kiciuś-Bimbuś.

       Jak sam tytuł wskazuje, to zapis życia Aleksandra Kulisiewicza.
Więźnia, dziennikarza, poety, a przede wszystkim Polaka.
Całą jego historię zgrabnie opisuje Strzelewicz, bez wyjątków.

        Podczas okupacji Kulisiewicz staje się więźniem.
W obozie pracy spisuje swoje przemyślenia, tworzy piosenki, które później
stają się cenną, międzynarodową schedą. Wszystkie pieśni obozowe, poezja
lagrów, są przepełnione bólem, cierpieniem, ale i odwagą i honorem.
Kulisiewicz staje się okiem pamięci o zabitych. Oddaje im cześć i nie
pozwala zapomnieć, dzięki swoim utworom. Koncertował na całym świecie,
wielu słuchaczy płakało podczas jego występów.
Nawet obozowi kaci, którzy przypadkiem znaleźli się na koncercie.

       „Są we mnie dwie natury. Niby to ze mnie marzyciel i romantyk
żałośnie wyśpiewujący o miłości, a przecież jestem również człowiekiem
czynu” – mówi o sobie. Może trochę egoistycznie, ale prawdziwie.
Bo jak trzeba być zdesperowanym i pozbawionym wszystkiego,
by ponad wszystko śpiewać „Genug Hitler! – Heil Butter!”
(„Dość Hitlera! – Wiwat masło!”)

                  Warto przeczytać krótką historię życia człowieka
pozbawionego dosłownie wszystkiego, ale mimo tego nie dającego się
zabić wewnętrznie. Jego dusza pozostała wiecznie żywa.

Fragment kołysanki z piekła, ułożonej przez Kulisiewicza
na pamiątkę dla najmłodszego syna Tomasza Kotarbińskiego
(nauczyciela muzyki) – Andrzeja:


„Kołysanka dla Birkenau” (1943)

„Uśnij, uśnij bez mamusi
za drutami, mały mój.
Nie masz mleczka ani chleba,
śmierć nad tobą szczerzy kły.
Uśnij, uśnij blady, zbity,
cztery latka synku masz,
matkę twoją dziś dobili,
ojca zdławi jutro gaz.
Uśnij, uśnij mój aniele,
na dnie piekła uśnij tu,
może jutro pan Mengele,
już nie będzie dzieci truł”.

Eva