Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
O autorze
Tagi
środa, 11 maja 2016

Różności pełno.
Pylą kwiaty, krzewy i drzewa.
Puchną oczy, leci z nosa.
Nie ma czasu, gdy potrzebny.

Do poczytania:
Jak zapodawać poezję?
Kilka wypowiedzi znanych i mniej znanych.
http://portliteracki.pl/tawerna/debaty/jak-zapodawac-poezje/

Eva

środa, 20 kwietnia 2016

   W poniedziałek obejrzałam w TVP1 świetny spektakl.
"Ludzie i anioły" w reżyserii Wojciecha Adamczyka,
w rolach głównych wystąpili Sławomir Orzechowski i Andrzej Zieliński
(jeden z moich ulubionych polskich aktorów!!!).
Pierwszy, wcielił się w rolę Iwana Paszkina, człowieka zepsutego,
próbującego zrobić interes na wszystkim, a drugi - anioła,
służbistę, ale przekupnego i podatnego na różne propozycje.
I tak po przekroczeniu progu domu Iwana, anioł zaczyna
pogawędkę o śmierci. Zna całe życie Iwana, złe i dobre uczynki
(tych drugich - niewiele), czym wprawia w zakłopotanie lokatora mieszkania.

I: Kim Pan jest?
A: Jestem aniołem!
I: A skrzydła?
A: Odpadły w procesie ewolucji...

Słysząc ten tekst uśmiałam się na dobre.

Stwierdził, że przybył do Iwana, aby "przygotować świadomość
na sytuację ekstremalną", jaką jest śmierć.
Od słowa do słowa, panowie debatowali o wszystkim i o niczym,
popijając liczne, rozmaite trunki. Wypełniali ankietę, choć z trudem,
podpisali nawet dokumenty przekazania mieszkania.

I: Litery mi tańczą przed oczami...

Muszę przyznać, że tekst komedii jest świetnie skonstruowany.
Zabawne dialogi, inteligentna wymiana zdań.

Jak bardzo nie chcemy umierać...
Teraz, za chwilę, nigdy.
Wyobrażenie własnej śmierci nas przeraża.
Zaczynamy filtrować swoje życie, gdy wizja naszej śmierci
jest bardzo realna i bliska.
Gdy śmierć jest pewna i nieunikniona.

   Zaskakujące zwroty akcji, próba przekupstwa
i chęć zachowania życia ponad wszystko.
Nie bez refleksji pozostaje widz.
To trzeba obejrzeć koniecznie!

Eva

sobota, 16 kwietnia 2016

Tytuł: Laboratorium
Autor: Rafał Muszer



Rocznik '77. Niemal czterdziestoletni mężczyzna.
W swojej poezji nie trzyma się kurczowo tematu.
Podejmuje różne kwestie ludzkiej egzystencji.
Uzależnienie, miłość (różne opcje).
Idealny dobór słów!
Mam wrażenie, że w jego tekstach jest dużo z własnych doświadczeń.
To się nazywa poezja. Taką właśnie lubię.
Prawdziwą.
Każdy znalazłby coś dla siebie.
Polecam zajrzeć choć na chwilę do "Laboratorium".

Przywiązanie

Spacer do monopolowego
jest trochę jak modlitwa
na placu pewnego świętego, małej przestrzeni
utopionej w słonecznym koktajlowym kacu.

Zmęczeni upałem ludzie nie odchodzą daleko.
Przywiązani do ławki pilnują własnych cieni,
domów, cieni dzieci.

W upalne południe dzieci i domy
schowane pod stopami czekają
na kolejny śląski podwieczorek.
   Rafał Muszer

O wypełnianiu 3D

Pocieram policzkiem o szorstką ścianę,
przyciskając biodra do zimnego muru.
Kilkanaście centymetrów dalej
mój napęczniały brzuch wulgarnie
wypycha puste powietrze.

Zajmuję nie więcej miejsca niż monitor
albo otwarte pudełko po kawie.
Ja i mój żołądek, wypełniony kolacją
niczym pluszowy miś.

Te słowa mieszczą się w pewnych
granicach słyszalności.
Ja cały
świetnie mieszczę się w sobie.
   Rafał Muszer

***
Rano myłem zęby,
licząc piksele na szkle.

Od miesiąca
nie znalazłem błędu
w tym obrazie.

Ubrałem się i wybiegłem
szukać analogowego
rozkładu jazdy.
   Rafał Muszer

Eva

Dziś recenzja tomiku poezji "Laboratorium"

Rafała Muszera.

 

Eva

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Wczoraj minęła 12. rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego.
Lubię jego teksty.
"Japońską ryciną" wciąż się zachwycam.
Taka jest wiosenna...

Japońska rycina

W kamieniu, krzewie i potoku,
w źdźble trawy, w płatku białej lilii,
mieszkają duchy naszych przodków,
patrzące na nas w każdej chwili.
Kształt, barwa, zapach, śpiew gałązki
przypominają obowiązki
wobec tych, co przed nami żyli.

W sposobie ułożenia szaty,
w ukłonie według starych reguł,
w tym, jak przyrządza się herbatę,
jak się szanuje każdy szczegół
wyraża się nasz dług wdzięczności
dla stwarzającej nas przeszłości,
od której uciekamy w biegu…

Wreszcie wyborem umierania,
gdy honorowe ostrze w dłoniach
śmierć czyni przedłużeniem trwania
(Bo życie przecież – to agonia).
– Stwarzamy wodę, kwiat i kamień,
w których na zawsze zamieszkamy
wśród tych, co będą żyli po nas.

Jacek Kaczmarski
27.8.1989



Ogłoszenie w kosmos

W całym Kosmosie swą obecność
oddam za ziemię niebezpieczną.

Odstąpię ziemię z jej bogactwem,
za myśli jasne, choć niełatwe.

Myśli wymienię, bo nienowe,
na niezużyte jeszcze słowa.

Przeznaczę słów gatunek pierwszy
na nieomylność moich wierszy.

Odstąpię wierszy doskonałość
za jedno ocalone ciało,

za ocaloną duszę w ciele…

Ale to wszystko tak niewiele…

Jacek Kaczmarski
5.2.1995

Eva

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 38