Wierni przyjaciele znoszą wszystko, zwłaszcza moje uciążliwe zapisy w tej rzeczywistości.
O autorze
Tagi

Ze świata poezji...

czwartek, 08 marca 2018

Wiosną - jest takie światło
jakie się nie ukaże
o innej porze roku -
ledwie nastanie marzec,

a już wiosna nadaje
barwę samotnym polom -
nauka jej nie nazwie -
ale czuje ten kolor.

Natura ludzka - w trawie
gazonu - w najdalszym drzewie
najodleglejszych wzgórz - prawie
odzywa się do ciebie.

Jej głos - aż wraz z ruchem
horyzontów - południ -
opuszcza nas - przemija -
nie zdradzając formuły.

Swego dźwięku - i strata
kończy całą wymianę -
gdy czujemy - że handel
targnął się na sakrament.

   Emily Dickinson

Wiosny wciąż nie widać.
Choć w sklepach pastelowo,
żółto, różowo, kolorowo.
Tulipany dziś kwitną na potęgę
w kwiaciarniach i innych sklepach.
Wszak mamy dziś Dzień Kobiet :)
Także drogie Panie wszystkiego pięknego
Wam życzę od siebie.


Eva

poniedziałek, 19 lutego 2018

Wczoraj, zupełnie przypadkiem, oglądając znany każdemu chyba film
"Gliniarz w przedszkolu" z Arnoldem Schwarzeneggerem,
usłyszałam fragment wiersza A. Milne'a.
Taki piękny...

"Gdybyś jak ptak
szybował w przestworzach,
powiewem wiatru niesiony
wśród chmur,
rzekłbyś:
lećmy wietrze daleko,
za morza..."

Fragment pochodzi
z książki dla dzieci "When we where very young"
(Kiedy byliśmy bardzo młodzi).
Poszukuję całości tekstu, w oryginale i czyimś przekładzie.

Eva

czwartek, 25 stycznia 2018

Miała odwiedzić moje miasto i bibliotekę miejską.
Zaplanowano spotkanie na umówioną godzinę i dzień.
Do spotkania jednak nie doszło.
Poetka odwołała. Cóż, życie zmusza do wyrzeczeń.
Już nas nie odwiedzi. Zostanie w naszych myślach
ze swoimi słowami.

Słowo

Nie ubieraj mnie zbyt bogato
i nie skrapiaj wonnościami

Ale też nie gwałć mnie
nie szydź ze mnie
i nie pochlebiaj
znam swoje zadania
    Julia Hartwig


Wymiar

Jak łatwo przychodzi nam pewność

że oczekiwania się spełnią.
Spokojny krok w pogodne południe,
łaska deszczu przyjaźni,
przekonanie, że się obudzimy.
To jest zwyczajny dzień,
a to jest szczęśliwa chwila.

Wszystko zdaje się uciekać od tematu głównego,
nawet muzyka,
choć trzyma ją więź konstrukcji,
gatunek za gatunkiem wzbija się w górę
i opada
czy rezygnuje?
Przypomina sobie, że ma wymiar ludzki.
   Julia Hartwig

Pisała lekko i dosadnie. Zawsze z przesłaniem.

Cała Julia. Dlatego lubię jej twórczość.


Eva

czwartek, 23 listopada 2017

Chyba mam trochę z nią wspólnego...
Też numeruję swoje wiersze, ale w większości -
moje mają tytuły.

125

Za każdą chwilę ekstazy
płacimy w udręki monecie -
w myśl chybotliwej proporcji
upadków i uniesień.

Za każdą godzinę szczęścia -
wysupływane nieufnie
miedziaki lat - nędzne grosze
łez, uciułane w kufrze!
   Emily Dickinson

Eva

wtorek, 17 października 2017

   W ostatnim czasie bardzo lubię naturalizm
w poezji.
Taką prawdę, prawdziwość.
Różnie wyrażoną.
Mam przekonanie o wyjątkowości uznanych
autorów.
Jeszcze w latach szkolnych fascynowała mnie
poezja Charlesa Baudelaira, Haliny Poświatowskiej,
Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i in.
Tych w szczególności.
   Pamiętam z jaką łatwością recytowałam wiersz
"Padlina" Ch. Baudelaira.
Jak frapowało mnie każde użyte słowo.
Banalne, brzydkie, cuchnące.
Miałam przed oczami cały ten obraz.
Jakie to było realne, ubrane w odczucia.

Pierwsza strofa iście poetycka.
Zwrot do ukochanej – wspomnienie letniego
poranka…



„Przypomnij sobie cośmy widzieli jedyna,
w ten letni, tak piękny poranek:
u zakrętu leżała plugawa padlina
na ścieżce żwirem zasianej”.


Czy jest to wiersz o końcu kobiety rozwiązłej?
Czy o końcu, który spotkać może każdego z nas?
Czy może o nieuniknionym?


„Z nogami zadartymi lubieżnej kobiety,
parując i siejąc trucizny,
niedbała i cyniczna otwarła sekrety
brzucha pełnego zgnilizny”.

Uwielbiam ten 12-strofowy wiersz.
Naprawdę!
Idealnie został w nim uchwycony obraz
przemijania. Nic nie trwa wiecznie.
Żadna miłość, młodość, idea.
Ubrany w liczne metafory i porównania,
jest bogaty w przekazie.
Dodatkowo jest w tym wierszu i rytm i rym.
Niebanalny, co uważam za majstersztyk
i naprawdę świetne wyczucie w pisaniu autora,
choć coraz częściej już spotykane.
To wszystko nadaje wierszom pewien dobry
odbiór.
Naturalizm w dziełach, daje prawdziwy ogląd
sytuacji, nawet odczuć – tutaj
podmiotu lirycznego.
Zwłaszcza turpizm (w tym przypadku),
myślę odegrał kluczową rolę w utworze.
Obraz stał się realny, tak bliski, jakbyśmy
przechadzali się ową ścieżką
i doświadczali tego widoku sami osobiście.

Eva

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15